Nie złożyłam
życzeń świątecznych, a tyle miłych dostałam, od tych bliższych znajomych i od
tych dalszych, że wstyd mi się zrobiło i niniejszym chciałam za wszystkie
bardzo serdecznie podziękować (zwłaszcza Asi „Złomiarze”) i również życzyć
ciepła rodzinnego i wyjątkowej atmosfery oraz pomyślności w Nowym 2016 Roku!!!
Drugi dzień
świąt przywitał nas pięknym słońcem i od pierwszych chwil poranka było wiadomo,
że nie przepuścimy takiej okazji i ruszymy z kijami na wędrówkę. To pierwsza tej
zimy i pierwsza od wielu miesięcy – niestety nie składało się L
Za to jak na
pierwszy raz i baaardzo krótki dzień wycieczka całkiem udana – 15 kilometrów w
nogach, wiatr we włosach i słońce grzejące w plecki.
Trasa malownicza
i bardzo ciekawa: Koziniec – Przedborowa – Różana – Owiesno – Przedborowa –
Koziniec.
Przed nami Przedborowa
Polną drogą do Różanej, bardzo malownicza droga
Kościół w Różanej
Krzyż pokutny w murze kościelnym
Szopka w oknie świetlicy wiejskiej upewnia mnie jakie święta mamy ;)
W oddali widać już Owiesno
Owiesno, to
perełka by mogła być, gdyby nie fakt, że Zamek, który jeszcze po II WŚ miał się
całkiem dobrze dziś jest totalną ruiną L Podobno początki zamku
to budowla Templariuszy, podobnie jak kościół w Owieśnie.
Domek Ogrodnika przy Zamku
"śniadanie na trawie"
nagietki w grudniu????
Kropek??? Filonka????
Wielkanoc????
Taki piękny kot pożegnał nas w Kozińcu :)