piątek, 13 lipca 2012

Tarta Tatin z pomidorkami koktajlowymi i do zobaczenia za dwa tygodnie



Już jutro wczesnym rankiem ruszamy na wakacje, pora najwyższa pakować samochód wszystkimi niezbędnymi rzeczami. Rowery też są już wyszykowane, mamy nadzieję, że uda nam się zwiedzać właśnie na dwóch kółkach. A gdzie wywieziemy rowery? Najpierw czeka na nas Pojezierze Drawskie, a stamtąd ruszamy na podbój Jutlandii (oczywiście nie jedziemy tam rowerami, ale rowery zabieramy ze sobą). Czyli będą lasy, jeziora, spływ kajakowy i morze. A to wszystko w dwa tygodnie.

Proszę trzymajcie kciuki za pogodę, bo jeśli nie dopisze skończy się na totalnym lenistwie z książką w domkach letniskowych.

Domyślacie się pewnie, że przy pakowaniu i szykowaniu na wakacje nie mam czasu na gotowanie. 
W takich momentach warto mieć kilka sprawdzonych przepisów na dania, które same się robią J Taka jest właśnie Tarta Tatin z pomidorkami koktajlowymi. W. po zjedzeniu swojej porcji stwierdził, że smak był fenomenalny i gdyby mógł jadłby takie pyszności niemal każdego dnia. Ja również uważam, że nie tylko wygląda pięknie ale przede wszystkim smakuje doskonale.


Tarta Tatin z pomidorkami koktajlowymi

1 opakowanie gotowego ciasta francuskiego
500 g pomidorków koktajlowych
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżka płynnego miodu
1 łyżka bułki tartej
sól, pieprz
garść liści świeżej bazylii

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Na patelnie o średnicy 24 cm wylewamy oliwę (jeśli patelnia nie jest z tych nieprzywierających, najpierw trzeba ją wysmarować tłuszczem). Wrzucamy umyte i osuszone pomidorki koktajlowe, mieszamy zawartością w taki sposób, aby rozprowadzić oliwę na pomidorkach i na dnie patelni. Pomidorki solimy, pieprzymy, polewamy płynnym miodem i posypujemy bułką tartą. Z ciasta francuskiego wykrawamy krążek o średnicy trochę większej od średnicy patelni. Ciastem przykrywamy pomidorki, a brzegi ciasta podwijamy za pomidorkami a przed ściankami patelni. Dzięki temu po upieczeniu i odwróceniu tarta będzie miała podwyższone brzegi. Patelnię wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez około 30 minut, aż tarta ładnie się zrumieni. Po upieczeniu, patelnię wyjąć z piekarnika, nakryć dużym talerzem i odwrócić całość, aby tarta znalazła się na talerzu. Rozsypać liście bazylii i podawać.
Smacznego!!!



Teraz już zmykam pakować walizkę i do zobaczenia za dwa tygodnie!

4 komentarze:

  1. Basiu najprostsze dania są najsmaczniejsze:)
    Wypoczywaj i wracaj do nas, życzę Wam pięknej pogody:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję na takową pogodę. Papa!

      Usuń
  2. Tarta wygląda pięknie:)
    Udanych wakacji i cudownej pogody!

    OdpowiedzUsuń