środa, 25 lutego 2015

Kawior z bakłażana


Wróciłam do żywych. Grypa w tym roku jest wyjątkowo zjadliwa. Pięć dni spałam po około 20 godzin na dobę, walcząc z gorączką. Teraz jestem słaba jak mucha, ale powoli wracam do normalnego funkcjonowania. Wczoraj popełniłam pierwsze od tygodnia danie, niezwykle smakowite pluszki. 
Ale zanim pluszki upiekę po raz drugi aby promować je na blogu umieszczę zaległe wpisy.
Zaczynamy od prostego ale smakowitego dania.
Bakłażan czyli gruszka miłości to warzywo, które obdarzam gorącym uczuciem. Na blogu znajdziecie kilka przepisów z udziałem bakłażana. Tym razem proponuję klasykę kuchni śródziemnomorskiej. Przepis pochodzi z książki Davida Lebovitza, ale nie odbiega specjalnie on od innych, które można znaleźć w książkach kulinarnych czy w Internecie.
Osobiście kawior z bakłażana najbardziej lubię zjeść na śniadanie jako dodatek do dobrze opieczonych grzanek z chleba.


Kawior z bakłażana


2 niewielkie bakłażany
2 łyżki soku z cytryny
1 ząbek czosnku
½ łyżeczki papryki wędzonej (jeśli nie mamy możemy wykorzystać słodka paprykę)
posiekana natka pietruszki
sól, pieprz
oliwa z oliwek

Nagrzać piekarnik do 200 stopni. Bakłażany nakłuć i wstawić do piekarnika. Kiedy bakłażan wyraźnie się zmarszczy wyjąć z pieca, wystudzić, rozkroić i wydrążyć miąższ ze skóry. Bakłażana drobno posiekać (osobiście robię to nożem, bo nie lubię bezkształtnej papki), dodać zmiażdżony ząbek czosnku i pozostałe składniki. Doprawić do smaku solą i pieprzem oraz łyżką oliwy z oliwek.
Wierzch kawioru dodatkowo posypać odrobiną papryki wędzonej i polać dodatkowo oliwą z oliwek.

Smacznego!!!


Choroba spowodowała, że musiałam zrezygnować z kilku wyjść. Miałam pojechać do Kromnowa na Slow Foodowe spotkanie, jednak nie tym razem. Do teatru zamiast mnie poszło Maleństwo a kijowe niedziele zawiesiliśmy na kołku. Mam nadzieję, że teraz wszystko się zmieni i nadrobię zaległości :)

10 komentarzy:

  1. Zdrowia życze Tobie i sobie , bo widzę obie pochorowałyśmy się porządnie.
    Chyba ta zima taka pskudna była, bo ciepła :-)
    Na razie muszę ostrożnie z jedzeniem nawet pyszności z bakłażana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety zima ciepła nie niszczy wirusów, ale bez względu na temperatury i tak grypa o tej porze roku to norma.
      W Twoim przypadku faktycznie lekkostrawne jedzenie to podstawa:)

      Usuń
  2. Kawior z bakłażana uwielbiam we wszystkich wersjach.
    Zaintrygowałaś mnie tymi pluszkami.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo się pokażą, ale muszę znów je upiec :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. To klasyczne danie kuchni śródziemnomorskiej, ale w naszym klimacie faktycznie mało znane.

      Usuń
  4. Basiu, nie było mnie w blogosferze trochę, a Ty zdążyłaś złapać wirusa, bardzo ciężko chorowałaś i na szczęście udało Ci się zwalczyc tę okropną grypę. Pilnuj się kochana i dbaj o siebie, bo wiadomo : powikłania !
    Bakłażanowy kawior wart grzechu, oj wart !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dbam jak mogę, ale do pracy już wróciłam :) A kawior jest bardzo smaczny

      Usuń
  5. No, to obie wróciłyśmy do żywych. Też pokonała mnie grypa... Jeszcze jestem bardzo słaba, a chciałam na 3 dzień wrócić do pracy... Ale byłam naiwna...
    Ten przepis brzmi wspaniale! Muszę wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też myślałam, że 3 dni po po chorobie a tu taka przykra niespodzianka. Zdrowia Ci życzę!!!

      Usuń