środa, 9 maja 2012

Czarne koty i niechciane prezenty



Muszę trochę poczarować, zaczarować a w tym celu upiekłam solidną porcyjkę czarnych kotów.


Kruche ciasteczka mocno czekoladowe


270 g mąki
30 g ciemnego kakao
75 g cukru pudru
cukier waniliowy
150 g masła
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia

Z podanych składników zagnieść możliwie szybko kruche ciasto (można pomóc sobie melakserem). Włożyć je do woreczka i wstawić na ½ godziny do lodówki. W tym czasie rozgrzać piekarnik do 200 stopni. Ciasto wałkować i wykrawać dowolne ciasteczka. Piec przez około 10-15 minut. Upieczone ciastka wystudzić na kratce. Można udekorować je roztopioną czekoladą, ale doskonale smakują też same do popołudniowej herbaty.
Smacznego!!!



A co chciałam zaczarować?
Bunia niestety należy do niesłychanie łownych kotów. Nie poluje z głodu, a jedynie dla kociego sportu. Kiedy była malutką koteczką wykazywała już wyjątkowe uzdolnienia w tym kierunku, a ja tępa „człowieka” nie rozumiałam, że przynoszone do domu tuzinami dżdżownice stanowią jedynie przedsmak tego co mnie czeka w przyszłości. Wyśmiewaliśmy Naszą Koteczkę jaki z niej drapieżnik i głupolek, że jedynie dżdżownice potrafi złapać. Dziś marzymy aby znów znosiła jedynie dżdżownice ;)
W tym roku sezon na znoszone do domu prezenty należy uznać za rozpoczęty L Na szczęście ten prezent popsuł się zanim został wniesiony do mieszkania. Nie zliczę jednak ile razy łapaliśmy żywe kocie prezenty walcząc ze sprytem prezentów i dziką Bunią równocześnie. Mam nadzieję, że czarne koty odczarują nasz dom i naszego łownego groźnego drapieżnika.





23 komentarze:

  1. To tego ci życzę! Wiem, że to trudne, ale ona to robi ponoć, bo Was kocha- dzieli się z wami jedzeniem, kota nie da się tego oduczyć;-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie próbuję mojej 10 latki oduczać, ale nie ukrywam, że ponad dumę że jest taka łowna odczuwam żal, że muszę się męczyć z prezentami ;)

      Usuń
  2. Mam nadzieję, że ciasteczkowe czary pomogą!
    Ja też chyba będę musiała je upiec bo ostatnio ratowałam ptaka,
    który został przyniesiony przez naszego dumnego łowcę:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Upiecz, może te czarne koty pomogą ;)

      Usuń
  3. Sprytna Bunia! :) A kociaste ciasteczka wyglądają bardzo zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko !! To się Bunia wyrobiła - ciekawe co jeszcze przyniesie - myślę że jednak odczarujesz :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem co potrafi przynieść. Ma na swoim koncie liczne ogromne szczury :(((( ptaki wszelakiej maści, a szczytem osiągnięć była wielka egzotyczna ropucha, którą pewnie komuś z oczka wodnego buchnęła ;) Ta ostatnia wyszła z tego bez szwanku bo udawała martwą (jedynie było widać, że okiem łypie)

      Usuń
  5. jako właścicielka czarnego kota jestem ciasteczkami zachwycona :):):)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jejku ja na widok myszy piszcę i wskakuję na pierwsze lepsze wyższe krzesło, a Ty im jeszcze zdjecia robisz .....RESPECT:) ...a ciastka cudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja je łapię gołymi rękami i wypuszczam na wolność :) oczywiście jeśli prezent jest jeszcze na chodzie ;))))

      Usuń
  7. Niestety dobrze znam bol posiadania tak lownego kota. MY tez czesto mamy prezenty. Kiedys mysz mieszkala u nad tydzien zanim udalo nam sie ja zlapac. Ciasteczek kotow bym troche pojadla :)Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze troszkę koteczków jest więc częstuj się i nie krępuj ;) Z myszką mogłabym pomieszkać, ale ze szczurem już bym nie chciała

      Usuń
  8. Ojj takiego prezentu to bym dostać nie chciała! Za to ciasteczka z chęcią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety posiadając, a właściwie będąc rodziną kota wychodzącego na dwór trzeba się liczyć, że będzie nas karmił ;))))

      Usuń
  9. A ja dostaje...a i owszem, teraz zacznie się pora młodych ptaków...niestety:)
    ciasteczka cudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptaszki niestety też dostaję :(((((

      Usuń
  10. Chętnie wypożyczę kocurka. U mnie w bloku (nowym!!!) na 3 piętrze ostatnio widziałam mysz i odtąd umieram ze strachu, że znów ją spotkam (a mąż się podśmiewa)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Bunia pozwoli się pożyczyć nie ma sprawy ;)))))
      Ps. Ja lubię myszki

      Usuń
  11. Super Mruczki! zazdrościmy foremek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tymi dwoma mam jeszcze jedną ;) Kocham koty w każdym wydaniu ;)

      Usuń
  12. tu mozna poczytać o tym jak uniknąć niechcianych prezentów http://prezentroku.pl/prezentowewpadki/Prezenty.html

    OdpowiedzUsuń